pieniadz.pl

Jesteś tu: Strona główna forum » Dyskusje o pracy » pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami ?

pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami ?

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Autor Wiadomość
Markiz Biznesu
Gość







Post2010-08-25, 19:13    pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami ? Odpowiedz z cytatem
spodobalo mi sie podejscie gosci do problemu...

http://bizi.forum-polska.com/nieuczciwosc-pracownikow-jak-z-nia-walczyc

myslicie, ze uda im sie cos wskurac ?
Reklamy
Yakhub
Gość







Post2010-08-25, 21:13    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
Cytat:
spodobalo mi sie podejscie gosci do problemu...

http://bizi.forum-polska.com/nieuczciwosc-pracownikow-jak-z-nia-walczyc

myslicie, ze uda im sie cos wskurac ?

Kluczowe słowa:

marnowac /.../ 1,7h dziennie /.../ programisci

Uważam, że programista (nie tylko programista - dowolna osoba, pracująca
umysłowo) pracujący przez ~80% czasu to i tak bardzo dobry wynik.

--
Yakhub
Yakhub
Gość







Post2010-08-25, 21:15    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
Cytat:
spodobalo mi sie podejscie gosci do problemu...

http://bizi.forum-polska.com/nieuczciwosc-pracownikow-jak-z-nia-walczyc

myslicie, ze uda im sie cos wskurac ?

Kluczowe słowa:

marnowac /.../ 1,7h dziennie /.../ programisci

Uważam, że programista (nie tylko programista - dowolna osoba, pracująca
umysłowo) pracujący przez ~80% czasu to i tak bardzo dobry wynik.

Na niektórych stanowiskach godzinowe rozliczanie czasu pracy po prostu nie
ma sensu.

PS: Ustaw sobie zegarek.

--
Yakhub
Krzysztof
Gość







Post2010-08-25, 21:46    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
Cytat:
Uważam, że programista (nie tylko programista - dowolna osoba, pracująca
umysłowo) pracujący przez ~80% czasu to i tak bardzo dobry wynik.

Ja natomiast uważam, że wypłata 80% umówionego wynagrodzenia to i tak
bardzo dobra kasa.
A niech będzie i 90%, moja strata ;-)

Cytat:
Na niektórych stanowiskach godzinowe rozliczanie czasu pracy po prostu
nie
ma sensu.

Przecież tu nie chodzi o godzinowe rozliczanie czyjegoś czasu, tylko o
fakt, że przy zaplanowanych terminach kontraktów, marnotrawienie czasu
grozi po prostu zawaleniem tych terminów i tyle. No chyba, że ktoś potrafi
jak góral - przez cały miesiąc siedzieć i pić, a potem zaskoczyć i w jeden
dzień postawić dom z bali. Ale nawet wówczas osobiście wolałbym, by to
zrobił w odwrotnej kolejności ;-)

K.
Jotte
Gość







Post2010-08-25, 22:08    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
Cytat:
spodobalo mi sie podejscie gosci do problemu...
http://bizi.forum-polska.com/nieuczciwosc-pracownikow-jak-z-nia-walczyc
myslicie, ze uda im sie cos wskurac ?

Czy wskórają, to trudno przewidzieć.
Ale mnie tam zastanawia coś, co można przeczytać między wierszami. Załóżmy
przy tym przez chwilę, że cała ta opowieść nie jest wyssana z palca.
Otóż ci wspaniali managerowie świadczący usługi dla "świata finansjery" do
pewnego momentu byli zadowoleni. Pracownicy realizowali terminowo
przydzielone zadania i wszystko było OK.
W pewnym momencie udało się złapać jak diabła za ogon atrakcyjne zamówienie.
I co się okazuje? Pracownicy robili swoje obowiązki tak wydajnie, że
zostawał im czas na palenie, zabawy. Trudno ich za to winić, nie oni
organizują pracę, oni ją wykonują.
No więc co zrobić? Dołożyć im obowiązków, skoro te wykonują za szybko. To
łatwe - wypowiedzenie zmieniające, dodatkowo zmiana regulaminu pracy i już.
Nasuwa mi się jednak pytanie: czemu jakoś nie myślą, że za więcej pracy
należy więcej kasy?

--
Jotte
jurajski Jaskiniowiec
Gość







Post2010-08-25, 22:41    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
....

Cytat:
Przecież tu nie chodzi o godzinowe rozliczanie czyjegoś czasu, tylko o
fakt, że przy zaplanowanych terminach kontraktów, marnotrawienie czasu
grozi po prostu zawaleniem tych terminów i tyle. No chyba, że ktoś
potrafi jak góral - przez cały miesiąc siedzieć i pić, a potem zaskoczyć
i w jeden dzień postawić dom z bali. Ale nawet wówczas osobiście
wolałbym, by to zrobił w odwrotnej kolejności ;-)

K.

Niejeden juz probwal tej odwrotnej kolejnosci, ale pozniej sie srogo
zawodzil, bo zamiast odpoczywac, dawano mu inne prace do wykonania Wink
Totez lepiej najpierw sie pobyczyc, nabrac sily, a pozniej zabrac sie do
pracy Wink
leszek
Gość







Post2010-08-26, 02:18    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
Cytat:
spodobalo mi sie podejscie gosci do problemu...

http://bizi.forum-polska.com/nieuczciwosc-pracownikow-jak-z-nia-walczyc

myslicie, ze uda im sie cos wskurac ?

Ten artykuł więcej mówi o owej "kadrze menedżerskiej" niż o samych
pracownikach. "Menedżerowie" nagle odkryli, że ludzie grają online,
siedzą w naszej klasie czy na facebooku, nie wiadomo, czy się śmiać
czy płakać. Jeśli się stosuje archaiczny model "menedżerowania", że
"menedżer", zamiast pracować z ludźmi, siedzi zamknięty w pokoju i za
pomocą mejli czy telefonu deleguje zadania, to nic dziwnego, że nie ma
pojęcia co ludzie naprawdę robią. Efektem braku kontaktu z własnymi
pracownikami świadczy sama ocena wydarzenia, że "pracownicy są
nieuczciwi".
Zadziwiająca jest także naiwność owych "menedżerów". Czy ci
"menedżerowie" naprawdę wierzą, że jeśli w jakiś czarodziejski sposób
się oduczy pracowników od "nieuczciwości" siedzenie na naszej-klasie
czy facebooku czy w palarni to nagle ten "zaoszczędzony" czas owi
pracownicy poświęcą na realizowanie dodatkowych zleceń i firma będzie
mogła brać 1.7h/8h zleceń więcej ?
Wojciech Bancer
Gość







Post2010-08-26, 07:47    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
[...]

Cytat:
Całkowita zgoda, ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie odmawia
pracownikowi *chwilowego* odprężenia, przerw na posiłki czy na dymka.
Wszystko jednak w granicach przyzwoitości. A artykuł o ile dobrze
zrozumiałem - poruszał nieco bardziej zaawansowany problem, jeśli chodzi o
marnotrawienie czasu.

To nie jest marnotrawienie czasu, tylko radzenie sobie z monotonią pracy.
U mnie jest nawet powiedziane wprost, że 20% czasu w tygodniu mają poświęcać
na doskonalenie zawodowe, a ogólnie kodzić mają przez 5-7h dziennie,
a nie po 8h.

Umysł ciągle skupiony na jednej rzeczy nie jest efektywny, powstaje gorszej
jakości kod, mniej przetestowany a programiści którzy siedzą po 8h ciurkiem
potrafią na dłużej utknąć z jakimś głupim problemem. Oczywiście są wyjątki,
które potrafią kodzić dobry kod po 8-12h dziennie, bez dużo większej straty
efektywności, ale takich ludzi wielu nie ma. Dodatkowo Ci co mają mniejsze
obciążenie, potrafią dużo efektywniej zmobilizować swoje siły w razie
niespodziewanych problemów, czy awarii (a są takie sytuacje przecież).

Cytat:
Ja mam w pracy inżynierów, który pracują niejako na akord - mają do
wykonania zadanie w danym terminie i sami sobie organizują czas. Z zasady
nie wnikam w to, czy taki człowiek przychodzi na 8:00 czy na 11:00, czy
siedzi nad projektem 3 godziny dziennie czy 10, czy ogląda w tym czasie
JoeMonstera czy myśli jaki element dobrać do układu. Ma rozrysować projekt
w określonym czasie. Taką mamy umowę. Ale znów jak wyżej - ten artykuł jak
sądzę nie dotyczył takich przypadków, tylko ludzi, którym zwierzchnicy sami
organizują czas, co siłą rzeczy wiąże się z pracą w wyznaczonych odgórnie
godzinach, a nie przeznaczaniem tych godzin na pogaduszki na "fejsbuku".

Myślę, że w każdej sensownej firmie zatrudniającej programistów pozwala się
na pogaduszki i swobodę (w tym chodzenie po facebooku). I o ile ktoś nie
zawala terminów przez to, to jest ok.

[...]

Cytat:
Albo przez sen i to nawet mnie się parę razy zdarzyło Wink

Mnie też się zdarza. :)

--
Wojciech Bańcer
proteus@post.pl
Tomasz Kaczanowski
Gość







Post2010-08-26, 08:06    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
Cytat:

Uważam, że programista (nie tylko programista - dowolna osoba, pracująca
umysłowo) pracujący przez ~80% czasu to i tak bardzo dobry wynik.

Ja natomiast uważam, że wypłata 80% umówionego wynagrodzenia to i tak
bardzo dobra kasa.
A niech będzie i 90%, moja strata Wink

Widzisz - kij ma 2 końce. Praca umysłowa, mniej lub bardziej twórcza ma
to do siebie, że czasem i rozwiązanie problemu przychodzi w domu... Więc
wtedy to chyba powinien prosić o zapłatę za nadgodziny...


Cytat:
Na niektórych stanowiskach godzinowe rozliczanie czasu pracy po prostu
nie
ma sensu.

Przecież tu nie chodzi o godzinowe rozliczanie czyjegoś czasu, tylko o
fakt, że przy zaplanowanych terminach kontraktów, marnotrawienie czasu
grozi po prostu zawaleniem tych terminów i tyle.

Widzisz, czasem - 100% czasu klepanie w klawiaturę może się do tego
przyczynić, bo zamiast przemyśleć problem będzie się tworzyło
niewłaściwy kod. Brak chwilowego odprężenia spowoduje robienie głupich
błędów.

Cytat:
No chyba, że ktoś
potrafi jak góral - przez cały miesiąc siedzieć i pić, a potem zaskoczyć
i w jeden dzień postawić dom z bali. Ale nawet wówczas osobiście
wolałbym, by to zrobił w odwrotnej kolejności Wink

A czasami najlepsze optymalizacje robi się przypadkiem np na kacu Razz
Znam takie przypadki :)


--
Kaczus
http://kaczus.republika.pl
Krzysztof
Gość







Post2010-08-26, 08:38    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
Cytat:
Widzisz - kij ma 2 końce. Praca umysłowa, mniej lub bardziej twórcza ma
to do siebie, że czasem i rozwiązanie problemu przychodzi w domu... Więc
wtedy to chyba powinien prosić o zapłatę za nadgodziny...

No chyba nie bardzo nadgodziny, skoro w pracy pracowałbyś efektywnie
jedynie 80% czasu.
Można by to uznać raczej za indywidualny grafik czasu pracy ;-)

Cytat:
Widzisz, czasem - 100% czasu klepanie w klawiaturę może się do tego
przyczynić, bo zamiast przemyśleć problem będzie się tworzyło niewłaściwy
kod. Brak chwilowego odprężenia spowoduje robienie głupich błędów.

Całkowita zgoda, ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie odmawia
pracownikowi *chwilowego* odprężenia, przerw na posiłki czy na dymka.
Wszystko jednak w granicach przyzwoitości. A artykuł o ile dobrze
zrozumiałem - poruszał nieco bardziej zaawansowany problem, jeśli chodzi o
marnotrawienie czasu.
Ja mam w pracy inżynierów, który pracują niejako na akord - mają do
wykonania zadanie w danym terminie i sami sobie organizują czas. Z zasady
nie wnikam w to, czy taki człowiek przychodzi na 8:00 czy na 11:00, czy
siedzi nad projektem 3 godziny dziennie czy 10, czy ogląda w tym czasie
JoeMonstera czy myśli jaki element dobrać do układu. Ma rozrysować projekt
w określonym czasie. Taką mamy umowę. Ale znów jak wyżej - ten artykuł jak
sądzę nie dotyczył takich przypadków, tylko ludzi, którym zwierzchnicy sami
organizują czas, co siłą rzeczy wiąże się z pracą w wyznaczonych odgórnie
godzinach, a nie przeznaczaniem tych godzin na pogaduszki na "fejsbuku".

Cytat:
No chyba, że ktoś potrafi jak góral - przez cały miesiąc siedzieć i pić,
a potem zaskoczyć i w jeden dzień postawić dom z bali. Ale nawet wówczas
osobiście wolałbym, by to zrobił w odwrotnej kolejności ;-)

A czasami najlepsze optymalizacje robi się przypadkiem np na kacu Razz Znam
takie przypadki Smile

Albo przez sen i to nawet mnie się parę razy zdarzyło ;-)

K.
Wojciech Bancer
Gość







Post2010-08-26, 09:49    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
[...]

Cytat:
Zadziwiająca jest także naiwność owych "menedżerów". Czy ci
"menedżerowie" naprawdę wierzą, że jeśli w jakiś czarodziejski sposób
się oduczy pracowników od "nieuczciwości" siedzenie na naszej-klasie
czy facebooku czy w palarni

Nie trzeba wcale oduczać. Czasem wystarczy wymiana podgniłej części załogi.
Ja tak zrobiłem parę razy i opłaciło się w 100%. Od dobrych paru lat mam
zgrany zespół solidnych i uczciwych ludzi.

A jednak, w czasie biznesowym pozwalasz sobie siedzieć na newsach... ;)

--
Wojciech Bańcer
proteus@post.pl
Smok Eustachy
Gość







Post2010-08-26, 09:49    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
/.../
Cytat:

Sorki, ale ciutkę przekombinowałeś. Może sprawdza się to siłą rzeczy w
małych, jednopokojowych firmach, ale w rozbudowanych biurach czy
przedsiębiorstwach raczej trudno byłoby przełożonemu siedzieć w kilku
działach jednocześnie.

W rozbudowanych firmach każdy ma swojego kierownika.
Pomijam fakt, że do zadań przełożonego mogą
Cytat:
przecież należeć wyjazdy do klientów czyli praca poza firmą.

Mogą jasne. Kierownik jeździ po kraju a kierownikuje sprzątaczka.

Chaos bywa twórczy.
WOJSAL
Gość







Post2010-08-26, 10:04    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
Cytat:
spodobalo mi sie podejscie gosci do problemu...

http://bizi.forum-polska.com/nieuczciwosc-pracownikow-jak-z-nia-walczyc

myslicie, ze uda im sie cos wskurac ?

Nie sądzę.
Kierownictwo jak widac wymaga tu pracy. A dokładniej - by pracownicy
byli przy swoich komputerach, i nie siedzieli w Internecie, nie
grali itp
Więc dopóki tak będzie, to nie pomogą nawet druty kolczaste ze
straznikami strzelajacymi bez ostrzeżenia.

Kierownictwo powinno wymagać efektów i za efekty płacić. Czyli:
niewazne co robisz w pracy, my Ciebie rozliczamy za efekt (wykonanie
czegoś w jakims terminie, z odpowiednią jakością). A wtedy każdy
pracownik sam siebie pilnuje, a firma ma efektywnych pracowników.
Cała istota polega na tym by stworzyć system motywacji, dzięki
któremu pracownik sam siebie pilnuje i zasuwa, bo tak mu sie
oplaca a nie dlatego "bo idzie kierownik".

W podanej firmie widac, ze pracownicy nie maja motywacji do pracy,
ze kierownictwo chyba nie ma pomyslu na prowadzenie firmy.

Pozdrawiam,
Wojtek
Krzysztof
Gość







Post2010-08-26, 11:42    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
94457254-0f3e-4701-ad2b-

Cytat:
Jeśli się stosuje archaiczny model "menedżerowania", że
"menedżer", zamiast pracować z ludźmi, siedzi zamknięty w pokoju i za
pomocą mejli czy telefonu deleguje zadania, to nic dziwnego, że nie ma
pojęcia co ludzie naprawdę robią.

Sorki, ale ciutkę przekombinowałeś.
Może sprawdza się to siłą rzeczy w małych, jednopokojowych firmach, ale w
rozbudowanych biurach czy przedsiębiorstwach raczej trudno byłoby
przełożonemu siedzieć w kilku działach jednocześnie. Pomijam fakt, że do
zadań przełożonego mogą przecież należeć wyjazdy do klientów czyli praca
poza firmą.

Cytat:
Efektem braku kontaktu z własnymi
pracownikami świadczy sama ocena wydarzenia, że "pracownicy są
nieuczciwi".

To, że się nie siedzi face to face ze swoim podwładnym nie oznacza, że nie
ma się z nim kontaktu.
Z kolei ograniczony z jakichś przyczyn kontakt z własnym przełożonym nie
upoważnia nikogo do bycia nieuczciwym w stosunku do niego.
Ty jesteś uczciwy tylko w sytuacji, gdy czujesz oddech szefa na karku?

Cytat:
Zadziwiająca jest także naiwność owych "menedżerów". Czy ci
"menedżerowie" naprawdę wierzą, że jeśli w jakiś czarodziejski sposób
się oduczy pracowników od "nieuczciwości" siedzenie na naszej-klasie
czy facebooku czy w palarni

Nie trzeba wcale oduczać. Czasem wystarczy wymiana podgniłej części załogi.
Ja tak zrobiłem parę razy i opłaciło się w 100%. Od dobrych paru lat mam
zgrany zespół solidnych i uczciwych ludzi.

K.
Krzysztof
Gość







Post2010-08-26, 11:50    Re: pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami Odpowiedz z cytatem
w wiadomości

Cytat:
A jednak, w czasie biznesowym pozwalasz sobie siedzieć na newsach... Wink

No ja to mam totalnie nieregulowany "czas biznesowy" Wink
A dzisiaj to wręcz zaległy urlop.

K.
Strona główna forum » Dyskusje o pracy » pracownicy dymajacy pracodawce - jak walczyc z oszustami ?
Skocz do:  
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2, 3  Następny

Recepcja
Login:
Hasło:
Pamiętaj mnie
Brak konta? Zarejestruj się!
Kursy walut 2024-02-29

Produkty finansowe na skróty:

Konta: Konta osobiste Konta młodzieżowe Konta firmowe Konta walutowe
Kredyty: Kredyty gotówkowe Kredyty mieszkaniowe Kredyty z dopłatą Kredyty dla firm