pieniadz.pl

Jesteś tu: Strona główna forum » Dyskusje o prawie » Odwieczny problem z parkującym sąsiadem

Odwieczny problem z parkującym sąsiadem

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2
Autor Wiadomość
Robert Tomasik
Gość







Post2010-09-26, 12:47    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:


Zakaz jest.

Art. 49, ust. 2.

W szczególności punkt 1.

2. Zabrania się postoju:

1. w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z
bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej;

Zdrówka życzę w udowadnianiu, że samochód stojący po drugiej stronie
ulicy
cokolwiek utrudnia. Gdyby zasłaniał światło bramy, to OK. Tu mamy 6
metrów
drogi i samochód po drugiej stronie, czyli ponad 4 metry na manewry. Pas
ruchu ma od 2,5 do 3,5 metra szerokości i wyjeżdżając z miejsca
postojowego
przy parkowaniu prostopadłym, zwykle nie trzeba składać się na trzy razy,
ani wjeżdżać na pas dla ruchu przeciwnego.

Zależy jaka to ulica. Jeśli osiedlowa i ma 3 metry szerokości, to stawiając
samochód po oprzeciwnej stronie garażu blokujesz go nie zasłaniajac
pozornie jego światła. Pośrednich stanów jest nieskończenie wiele.
Reklamy
Andrzej Lawa
Gość







Post2010-09-26, 12:47    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:
Zdrówka życzę w udowadnianiu, że samochód stojący po drugiej stronie ulicy
cokolwiek utrudnia. Gdyby zasłaniał światło bramy, to OK. Tu mamy 6 metrów
drogi i samochód po drugiej stronie, czyli ponad 4 metry na manewry. Pas
ruchu ma od 2,5 do 3,5 metra szerokości i wyjeżdżając z miejsca postojowego
przy parkowaniu prostopadłym, zwykle nie trzeba składać się na trzy razy,
ani wjeżdżać na pas dla ruchu przeciwnego.

Na manewry. Ale przepisy nie pozwalają zmuszać kogoś do dodatkowych,
niepotrzebnych w innych sytuacjach manewrów - inicjatorka wątku powinna
mieć możliwość wyjechania "za jednym zamachem" bez żadnego manewrowania.

Poza tym skoro to jest droga osiedlowa, to może to być strefa
zamieszkania - i wtedy dochodzi jeszcze punkt 4.
Robert Tomasik
Gość







Post2010-09-26, 12:48    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:


Oczywiście. Ale podkreśliłem to, bo sam fakt, że komuś coś tam
przeszkadza wcale samo w sobie bezparwności parkowania nie rodzi. Trzeba
podjechać i ocenić, czy nie jest to choćby wynik kiepskich umiejętności
osoby wjeźdżającej do garażu.

Przepraszam bardzo, ale przepisy nie nakazują każdemu być mistrzem
kierownicy potrafiącym wpasować się z luzem na 5cm. A utrudnienie to
także zmuszenie do wykonywania dodatkowych manewrów, które nie byłby
konieczne przy parkowaniu nieutrudniającym wjazdu/wyjazdu innym.


Moim zdaniem co do zasady nie masz racji i istnieje domniemanie prawne, że
kierujący pojazdem umie nim jeździć.
Przemysław Bernat
Gość







Post2010-09-26, 12:57    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:
Na manewry. Ale przepisy nie pozwalają zmuszać kogoś do dodatkowych,
niepotrzebnych w innych sytuacjach manewrów - inicjatorka wątku powinna
mieć możliwość wyjechania "za jednym zamachem" bez żadnego manewrowania.

Moim zdaniem nadinterpretujesz. Bardzo często manewry trzeba wykonywać na
kilka razy, mimo, że wszytkie samochody wokoło są prawidłowo zaparkowane.
Spróbuj kiedyś zaparkować, albo wyjechać "na raz" z miejsca parkingowego w
jakimś parkingu podziemnym. Miejsca wymalowane są na rozmiar Tico i kompakt
kombi musi wyjeżdżać na dwa razy.


--
Pozdrawiam,

Przemek
Przemysław Bernat
Gość







Post2010-09-26, 12:59    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:
Zależy jaka to ulica. Jeśli osiedlowa i ma 3 metry szerokości, to stawiając
samochód po oprzeciwnej stronie garażu blokujesz go nie zasłaniajac
pozornie jego światła. Pośrednich stanów jest nieskończenie wiele.

Dominika napisała:

"Mieszkam w obszarze zabudowanym, droga osiedlowa o szerokości 6m.
Aktualnie wyremontowana z kostek brukowych i wyznaczonym innym kolorze
przejściem dla pieszych po obu stronach."

--
Pozdrawiam,

Przemek
RadoslawF
Gość







Post2010-09-26, 14:12    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:
6 metrów, z czego powiedzmy 2 zajete przez samochód.
i ty masz problem ze skrętem na 4 metrach?

tak sie zastanawiam czy ty przypadkiem ciezarowką nie jeździsz.

A teraz od tych 4 metrów odlicz długość tego samochodu którym
chcesz wyjechać.
I nie zapominaj że z garażu najczęściej wyjeżdża się tyłem.
:-)


Pozdrawiam
Dominika
Gość







Post2010-09-26, 14:17    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:
6 metrów, z czego powiedzmy 2 zajete przez samochód.
i ty masz problem ze skrętem na 4 metrach?

tak sie zastanawiam czy ty przypadkiem ciezarowką nie jeździsz.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Żadną ciężarówką ale też wcale nie
małym samochodem Ford Kuga. Problem jest to że sąsiad parkując
naprzeciwko mego wjazdu po swojej stronie zostawia pół metra przejścia
aby pasażer mógł wsiąść do samochodu zanim ruszy. Ja wjeżdżając swoim
samochodem "na raz" ledwo co się mieszczę. Owszem wjechać i wyjechać da
się ale za każdym razem są to niepotrzebne nerwy. Boję się jak to będzie
w zimie gdy po obu stronach jezdni będzie stał śnieg zepchnięty przez
odśnieżarkę. Sąsiad w zimie również stoi tak samo tylko że wówczas
miałam mniejsze auto ale i tak już ze śniegiem jest ciężko wjechać.
Widzę że nic innego mi nie pozostaje jak pogodzić się z tą całą sytuacją.
Karol Y
Gość







Post2010-09-26, 14:28    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Żadną ciężarówką ale też wcale nie
małym samochodem Ford Kuga. Problem jest to że sąsiad parkując
naprzeciwko mego wjazdu po swojej stronie zostawia pół metra przejścia
aby pasażer mógł wsiąść do samochodu zanim ruszy. Ja wjeżdżając swoim
samochodem "na raz" ledwo co się mieszczę. Owszem wjechać i wyjechać da
się ale za każdym razem są to niepotrzebne nerwy. Boję się jak to będzie
w zimie gdy po obu stronach jezdni będzie stał śnieg zepchnięty przez
odśnieżarkę. Sąsiad w zimie również stoi tak samo tylko że wówczas
miałam mniejsze auto ale i tak już ze śniegiem jest ciężko wjechać.
Widzę że nic innego mi nie pozostaje jak pogodzić się z tą całą sytuacją.

A Ty nie możesz parkować tak jak sąsiad, też na przeciwko? ;-)

--
Mateusz Bogusz
Dominika
Gość







Post2010-09-26, 14:33    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:
A Ty nie możesz parkować tak jak sąsiad, też na przeciwko? Wink

Niestety nie bo gdy widzę że sam ma problem wjechać do swojej posesji na
pustej drodze to co będzie gdy stanę na przeciwko? Poza tym sąsiad to
cham i prostak. Byłam świadkiem jak kura sąsiada z nim sąsiadującym
przeskoczyła na jego posesję. On ją wziął, uciął głowę i przerzucił
właścicielowi. On prawdopodobnie ma coś z głową a z takimi trzeba
rozważnie bo człowiek niepotrzebnie sobie jeszcze życiowego kłopotu nabawi.
Robert Tomasik
Gość







Post2010-09-26, 18:11    Re: Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Cytat:


Zależy jaka to ulica. Jeśli osiedlowa i ma 3 metry szerokości, to
stawiając
samochód po oprzeciwnej stronie garażu blokujesz go nie zasłaniajac
pozornie jego światła. Pośrednich stanów jest nieskończenie wiele.

Dominika napisała:

"Mieszkam w obszarze zabudowanym, droga osiedlowa o szerokości 6m.
Aktualnie wyremontowana z kostek brukowych i wyznaczonym innym kolorze
przejściem dla pieszych po obu stronach."

Wiem. Czytałem. Ale z tego nie wynika jak daleko jest jest garaż od
krawędzi drogi i jak jest zaparkowany ten blokujący samochód. Trzeba jechać
i zobaczyć po prostru.
belka77





Dołączył: 31 Maj 2015
Posty: 9

Post2015-06-18, 09:27    Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
W ramach zemsty, że ja parkowałem na taki parkingu bezpłątnym a sąsiad nigdy nie miał miejsca to dawał mi pod mój samochód kamień. Widać było, że to celowe było i widać to było, że to tylko ludzie robili tak właśnie po to by się mocno mścić. Tacy są ludzie, jak hieny.
buczek





Dołączył: 29 Maj 2015
Posty: 8

Post2015-06-18, 15:30    Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
Problemy z parkującymi sąsiadami na osiedlu to chyba dziś chleb powszedni. Mój ojciec też ciągle musi użerać się z pewnym sąsiadem. Wszystkiemu winne są zbyt wąskie drogi i nikt oczywiście nie zamierza nic z tym zrobić, a Ty się człowieku męcz, kogo to obchodzi.
Jedyneczka





Dołączył: 10 Lip 2015
Posty: 5

Post2015-07-23, 11:51    Odwieczny problem z parkującym sąsiadem Odpowiedz z cytatem
A nie chcesz tego rozwiązać jak to kiedyś się robiło w podstawówce ? Bierzesz gościa na stronę i tam rozstrzygacie jak dzieci, że z pięściami wszystko zrobicie Very Happy co Ty na ten sposób chłopie ? Very Happy jeśli prośby i groźby nie pomagają to musisz czegoś takiego użyć.
Strona główna forum » Dyskusje o prawie » Odwieczny problem z parkującym sąsiadem
Skocz do:  
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2

Recepcja
Login:
Hasło:
Pamiętaj mnie
Brak konta? Zarejestruj się!
Kursy walut 2024-02-26

Produkty finansowe na skróty:

Konta: Konta osobiste Konta młodzieżowe Konta firmowe Konta walutowe
Kredyty: Kredyty gotówkowe Kredyty mieszkaniowe Kredyty z dopłatą Kredyty dla firm